Praskie klimaty

Praga to nostalgiczne retro-miasto. Wpadłam do niego i wypadłam, ale w biegu zrobiłam kilka zdjęć! Oto one!

DSC_0165

Zdjęcie powyżej przedstawia hotel, w którym nocowałam. Przypominał mini Pałac Kultury i Nauki.

Do Pragi nie zabrałam aparatu fotograficznego, więc zdjęcia robiłam telefonem. Ich jakość nie powala, jednak nie w tym rzecz. Samochody, które spotkałam (a w końcu byłam krótko w tym mieście) były naprawdę wyjątkowe. Szkoda, że większość z nich to „reklamówki”. Tak jak ten diaboliczny Chevrolet Impala, który reklamował restaurację:

DSC_0139

DSC_0140

Co kilka kroków można było zobaczyć samochody (nie tylko te stare), które są formą reklamy. Były to właśnie wizytówki restauracji, usług, tajskich masaży, przejazdów po mieście, czy sklepów. Szczególnie do gustu przypadł mi Cadillac z lotniczej restauracji Hangar.

DSC_0150 DSC_0149 DSC_0151

Rower Coca- cola natomiast stał pod restauracją o nazwie James Dean.

DSC_0153

Niektóre formy reklam aż bolą!

DSC_0183

Stare tramwaje były częścią restauracji.

DSC_0156

DSC_0147

W obszarze Starego Miasta jeździło wiele pojazdów, którymi za (niedrobną) opłatą można zwiedzić okolicę. Niestety między innymi używa się do tego, tak jak u nas, koni. Smutne.   DSC_0142 DSC_0144 DSC_0145 DSC_0141

W centrum handlowym natomiast pojawiła się garbata reklama. Cudowny design!

 DSC_0230 DSC_0235

A co na mieście? Jak to w Czechach – królowały Skody. Raz mignęła mi czerwona Octavia (być może rok 1959), jednak większość z nich to te wyprodukowane w latach 90. oraz współczesne (bardzo duży procent Superb). Oczywiście samochodów innych marek było co niemiara. Spotkałam na swej drodze taką samą Ładę, jak w Budapeszcie. Jej stan natomiast odbiegał od budapeszteńskiej siostry. Ten sam samochód, a zupełnie inny. Nie przepadam za idealnie błyszczącymi samochodami, ale… no bez przesady.

DSC_0160 DSC_0161 DSC_0162

DSC_0157 DSC_0172 DSC_0246

Coś dla fanów koloru pomarańczowego:

DSC_0148 DSC_0146

Kto powiedział, że rower musi być jednośladem?

DSC_0154

Typowy parking:

DSC_0168

Odniosłam wrażenie, że Czesi lubią retro-motoryzację. Ich komunikacja miejska nie powala innowacyjnością. Mnie to bardzo cieszy! Dodatkowo znalazłam ciekawostki w formie papierowej.

DSC_0229 DSC_0251 DSC_0216 DSC_0237  DSC_0242

DSC_0244

To już koniec wycieczki po stolicy naszych sąsiadów. Może Wy macie jakieś wspomnienia z Czech?

Reklamy

5. Praski Rajd Pojazdów Zabytkowych + ClassicAuto Kawa & Samochody

Na Praski Rajd, a właściwie na jego metę dotarłam tylko na chwilę. Zobaczcie, czy było warto!

1979212_347007992132407_761572485816973242_o

Na metę Rajdu, czyli pod Centrum Koneser dotarłam około godziny 17:30, więc dużo aut zdążyło już odjechać. Wśród nich był piękny Garbus, którego ledwo zdążyłam złapać na fotografii.

SAM_2079

Impreza jednak trwała dalej. Były auta znajome i te całkiem nowe. Na wejściu witał znajomy już Renault 5 Stada Baranów.

SAM_2080

Znów zarzucę Was zdjęciami wozów, które parkowały dalej. Furorę robiła Tatra 600. Moimi faworytami jak zwykle były te mniejsze samochody, a w szczególności Fiesta mk2, Fiat 500 i błękitny Garbus.

SAM_2084 SAM_2083 SAM_2082 SAM_2081 SAM_2085 SAM_2086 SAM_2088 SAM_2089 SAM_2090 SAM_2095 SAM_2096 SAM_2097 SAM_2102 SAM_2103 SAM_2104 SAM_2105 SAM_2106 SAM_2108 SAM_2110 SAM_2111 SAM_2112 SAM_2113 SAM_2114 SAM_2117 SAM_2118 SAM_2120 SAM_2122 SAM_2123 SAM_2124 SAM_2125 SAM_2126 SAM_2127

SAM_2137

Jednośladów nie było zbyt wiele. Kilka retro motocykli i rowerów.

SAM_2136 SAM_2133

Klimat imprezy zdecydowanie podbijały ceglane budynki. Centrum Koneser to miejsce, w którym historia unosi się w powietrzu. Idealnie nadaje się na zloty starych pojazdów.

Na terenie imprezy można było też zjeść i wypić z food truck’ów.

SAM_2130

Swoje burgery serwował Gold Digger w aucie z lat 50. Ja niestety nie skosztowałam burgerów, ponieważ w ofercie są tylko te z mięsa.

SAM_2131

Skosztowałam natomiast przepysznej latte z Citroena.

SAM_2128 SAM_2140

I to tyle – musiałam już opuścić zlot. Czy było warto? Oczywiście, że tak. Uważam, że zawsze warto przybyć na miejsce wydarzenia nawet na 15 minut. I dlatego apeluję: chodźcie na zloty! Każde auto można wtedy dokładnie obejrzeć z każdej strony. Niedługo przyjdzie zima i sezon dobiegnie końca, więc korzystajcie póki czas!